• Wpisów:60
  • Średnio co: 30 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 15:47
  • Licznik odwiedzin:3 128 / 1889 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
  • awatar Zmotywowana: Nie biegam z zadna aplikacja chociaz chcialam z endomondo ale nie mam takiego tel :P dzieki za strone :) az wstyd sie przyznac ale nie mam facebooka :P
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
wracam a raczej próbuje wrócić.


jest źle... bardzo źle. Postanowiłam zrobić sobie urodzinowy prezent (na 18 stycznia)- nowe lepsze ciało. Zaczęłam 11 listopada i do tego poniedziałku było doskonale- zdrowe odżywianiE i ćwiczenia . Ale już 3 dni obzarstwa i zero ćwiczeń. motywacja zniknęła. Muszę się ogarnąć ! HELP. coraz mniej czasu. Muszę pokazać sobie i innym że potrafię.
  • awatar Butterfly ...: Tyle wytrzymałaś i co się stało nagle?
  • awatar _P_: najlepszy prezent! 3dni w porownaniu z tym od kiedy zaczelas to nic! nie przestawaj!!!!!!!!1
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzien 12 40-dniowego wyzwania
*Jaki nosisz rozmiar ubrań, a do jakiego dążysz?*
Noszę 38/40, a chciałabym mieścić się i ładnie wyglądać w 36

Dzień 13- ćwiczeń z Ewa Ch. i Mel B
Dzień 2- zdrowego odżywiania
Dzień 2- bez słodyczy

Bilans:
11.00- *2 kanapki* - chleb razowy, jajko, sałata i rzodkiewka
14.30- *jajecznica na mleku* - trochę mleka, dwa jajka, trochę sałąty i rzodkiewki
18.30- *jajko z sałatą rzodkiewka i pomidorem*

Ćwiczenia: *godz. 12.00* -
- *skalpel* - 36 min
- *Mel B-trening brzucha* -10 min
- *Mal B-abs* -8 min
- *Mel B-trening pośladków* -10 min
+ 2 godziny przewracania siana grabiami na polu xd


Nareszcie jest ładna pogoda, *a ja zakatarzona.* No pięknie, dlatego nie poszłam dziś do szkoły, a zrobiłam sobie wolne. Przynajmniej pospałam sobie do prawie 11. Lubię to!

Oceny już wystawione. Jutro rada, czyli od czwartku rozpoczyna się sezon na masowe wagary xd Obawiałam się, że nie będę miała paska. A co do czego to mam średnią 5.05 *jaram się*

*Ale net zamula* cud, że wgl pinger się załadował.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
Dzień 11-40 dniowego wyzwania
*Dlaczego chcesz schudnąć?*
Po prostu źle czuje się w swoim ciele. Jestem tak jakby ograniczona. Chciałabym móc cieszyć się swoją sylwetką.

Dzień 12- ćwiczeń z Ewą Ch. i Mel B
Dzień 1- zdrowego odżywiania
Dzień 1- bez słodyczy

Bilans:
16.00- *4 kanapki z chlebem razowym z jajkiem, sałata i rzodkiewką*

Ćwiczenia: *88 min*
- *skalpel* - 36 min
- *Mel B-trening brzucha* -10 min
- *Mal B-abs* -8 min
- *wyzwanie squats* -4 min
- *Mel B-trening pośladków* -10 min
- *Mel B-trening brzucha* -10 min
- *Mel B-trening pośladków* -10 min



Dwa ostatnie dni były porażką. Wczoraj wspominałam w wpisie, że będę liczyła jakby wgl ich nigdy nie było. Ale zaczynam odliczanie od początku. *Kontynuacją oszukiwałabym samą siebie i Was.*
Myślałam, że zdołam się już wczoraj podnieść po porażce, jednak nie dałam rady, wbrew pozorom to nie jest takie łatwe. Niestety widać ich efekt.. Dwoma dniami zaprzepaściłam efekty 10-ciu wcześniejszych dni.
Miałam nie stawać na wagę. . Bałam się rozczarowania. Waga pokazała *64 kg* Ponad 1,5 kg w dwa dni. Tak to tylko ja potrafię.
Zważę się teraz w piątek, tak jak wcześniej planowałam.
Dzisiaj takie małe zadośćuczynienie z ćwiczeniami xd

A teraz trzeba walczyć. Nie mogę się tak łatwo poddać. Za 2 tygodnie wakacje. We wrześniu nowa szkoła. Muszę być fit! *Dziękuje za wsparcie ;**

  • awatar PanStandardowy: ale tyleczek.
  • awatar Gość: wow kochana ile cwiczen!:) podziwiam ze masz tyle czasu :) no i energii tez!:) dassz rade ! spokojnie! :*
  • awatar Grubba ja: aaaa, waga pokazała ci pełny żołądek, tłuszczyku na pewno nie przybyło !
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
~każda porażka prowadzi do zwycięstwa~
trzymajmy się tej wersji....

wczoraj zawaliłam (dobrze, że chociaż na rowerze przejechałam te 15 km) ... i mimo tego nie mogę się poddać. Nie po to tyle walczyłam, aby jednym głupim
dniem to zaprzepaścić.... Nie! Nie poddam się...

Będę żyła jakby tamtego dnia nigdy nie było.. nawet w liczniku..
W piątek był 10 dzień a dzisiaj jest 11. Miejmy nadzieję, że będzie to dobre rozwiązanie..

Z każdym dniem jest coraz bliżej swoich marzeń. Nic tego nie zniszczy. Będę fit!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
jest źle. W ch*j źle. zawaliłam. czuje się okropnie. jest tak jak się tego spodziewałam. Gdy zobaczyłam efekty odpuscilam. Mam ochotę tylko ryczeć . !
  • awatar _P_: spokojnie ;* nic nie jest stracone! :) glowka do gory i idziemy naprzód!:)
  • awatar small*angel: JA też wczoraj zawaliłam, ale powiedziałam sobie że nigdy więcej. Takie dni oddalają nas od sylwetki i czy są tego warte??? a jak widać efekty tym bardziej walcz!:P
  • awatar alexandrapple: tez tak mialam, ale zrob cwiczenia, wez sie w garsc, bedzie dobrze <3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Dzień 10 40-dniowego wyzwania
*Co sprawia ci największą trudność w dążeniu do celu?*
Chyba największą trudność sprawia mi pokonanie swojego lenistwa. Utrudnieniem są również ludzie z najbliższego otoczenia, którzy we mnie nie wierzą.


Biegnąc do lata
10/24- zdrowego odżywiania
10/24- ćwiczeń z Ewą Ch.
10/24- bez słodyczy

Bilans:
6.30- *jajecznica na pomidorze* (1 jajko, 1 pomidor) + *kanapka* (kromka chleba razowego, sałata, rzodkiewka, pomidor i ogórek)
12.00- *2 wafle ryżowe*
14.00- *lód* (z lidla, taki na patyku z orzechami i gorzką czekoladą)
15.30- *mój mix* (5 łyżek sera białego, 4 łyżki jogurtu truskawkowego, Sałata, rzodkiewka, ogórek i pomidor)
18.00- *trochę zamrożonego jogurtu truskawkowego*

Ćwiczenia(16.30-17.45)
-*skalpel*
- *Mel b 10-minutowy trening brzucha*
- *Mel b trening abs*
- *wyzwanie squats (105)*
- *Mel b 10-minutowy trening pośladków*

*Pozwoliłam sobie dzisiaj na loda z lidla* ,. Nie biorą go za zawalenia w słodyczach, ponieważ już na początku mojej akcji, postanowiłam, że jak zjem 1 lód na tydzień to nic się nie stanie. A ten od rozpoczęcia jest moim pierwszym. Jednak dzisiejszy bilans nie jest ciekawy. Trochę dużo, nawet bardzo. Łącznie jogurtu było 330g, czyli 335 kcal.(48,5 g cukru, fuu jak dużo). Jutro bardziej się postaram. *Waszym zdaniem, czy dużo za dużo zjadłam?*

Nie byłam dzisiaj na pierwszej lekcji. Miałam iść na cały dzień na waksy, ale dobrze, że nie poszłam. Nie było dzisiaj połowy klasy i wycha powiedziała, że tym co ich nie ma pójdzie zachowanie w dół. *A i z chemii mam 5* Jupi!

Jutro planujemy z dziewczynami wspólne spotkanie. W związku z tym czeka mnie jakieś 10 km na rowerze, jak nie więcej. Oby wszystko wypaliło.

Piąteczek! Także staję na wagę. Waga przed chwileczką pokazała *62,8* . *Motywujący postęp*

A co tam. Szaleje, Zdjęcie śniadanka i obiadu



do zdjęcia obiadku doszły jeszcze 2 łyzki sera białego i jogurtu xD

1. ocet jabłkowy- *zaliczone*
2. drożdze- *zaliczone*
3. Bio-oil- *zaliczone*
4. peeling kawowy- *zaliczone*
  • awatar Do celu !: Gratuluję utraty kg :) ja słyszałam, że lody sprzyjają odchudzaniu : )
  • awatar Gość: mm ile cwiczen! :) lody są OK!:D najlepsza forma slodyczy chyba :D udanej wycieczki rowerowej :D oo wlasnie uslyszalam w radiu ze w lidlu znalezni trutki na szczury :D
  • awatar Gość: Lody nie mają tak bardzo dużo kcal wiec jeden w tygodniu jak najbardziej mozesz zjeść :) Bilans ok. Dużo ćwiczeń więc na pewno spaliłaś :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dzień 9 40-dniowego wyzwania
*Jaki jest Twój poziom motywacji*
W chwili obecnej bardzo duży. Jestem naładowana pozytywnym myśleniem i chęciami do ćwiczeń, jednak czasami miewam chwile zwątpienia.

Biegnąc do lata
9/24- zdrowego odżywiania
9/24- ćwiczeń z Ewą Ch.
9/24- bez słodyczy

Bilans:
6.30- *2 kanapki* (chleb razowy, biały ser, sałata, rzodkiewka, ogórek i pomidor)
15.30- *bardzo duża ilość rosołu z lanymi kluskami* (3 talerze)

Ćwiczenia *20.45-22.00*:
-*skalpel*
- *Mel b 10-minutowy trening brzucha*
- *Mel b trening abs*
- *wyzwanie squats (100)*
- *Mel b 10-minutowy trening pośladków*



Omg. *Przeraża mnie ilość dzisiejszej zupy*. Zamiast zjeść normalnie przy stole to jadłam przed komputerem i jadłam aby jeść, ale na szczęście była to zupa, i starałam się z jak najmniejszą ilością klusek. *Ale to nie zmienia faktu, że pochłonęłam aż 3 talerze, może nawet trochę więcej! ;/ * Zaliczyłam takie, małe zawalenie, ale walczymy dalej.
Właśnie skończyłam ćwiczenia. Ku mojemu zaskoczeniu zrobiłam 100 przysiadów na raz.

Jutro jest piątek, czyli dzień ważenia. *Ile dni po okresie waga wraca do normy?* Miło by było gdyby waga pozytywnie mnie zaskoczyła, ale po dzisiejszym obiedzie mam wątpliwości.

Kawa w domu się skończyła, także nici z peelingu, a chciałam wykonywać go codziennie, no trudno.


1. ocet jabłkowy- *zaliczone*
2. drożdze- *zaliczone*
3. Bio-oil- *zaliczone*
  • awatar Gość: iiile cwiczen :) zupy sa OK! wiec nie ma sie czym martwic:) o ile nie sa zbyt zabielane ;p
  • awatar Grubba ja: Wiesz co, mi waga stała, jak się porządnie najadłam, spadł dwa kg czasami organizm potrzebuje rewolucji, żeby ruszyć..
  • awatar sweetheartxoxo: e tam, jak dobra zupa to można i cały garnek zjeść ^.^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dzień 8 40-dniowego wyzwania
*Twoje największe objawy związane z dietą?*
Boję się, ze się poddam, albo gdy zdobędę już to czego chce to rzucę się na jedzenie i wszystko pójdzie na marne.

Biegnąc do lata
8/24- zdrowego odżywiania
8/24- ćwiczeń z Ewą Ch.
8/24- bez słodyczy

Bilans:
6.30- *owsianka piankowa* (szklanka mleka, 3,5 łyżki płatków, jedno białko, cynamon)
13.00- *kanapka* (bułka grahamka, sałata, rzodkiewka, pomidor, ogórek)
17.15- *sałatka* (sałata, rzodkiewka, ogórek, pomidor, biały ser, gotowane jajko +2 plastry kiełbasy obsuszanej---moja mama robiła, a więc nie wypadało nie spróbować

Ćwiczenia *20.55-22.00*:
-*skalpel*
- *Mel b 10-minutowy trening brzucha*
- *Mel b trening abs*
- *Mel b 10-minutowy trening pośladków*
+20 min gry w kosza

Mecz wygrany. 22:20, ale najlepsze dziewczyny ode mnie z klasy nie mogły dziś grać także jest okej. Postawiła mi 5 z gegry, jestem taka szczęśliwa, coraz bardziej wierzę, że dam radę mieć 5.0, Ale muszę, jeszcze zgłosić się do matematyczki, że chcę pisać jakoś tam pracę na 6.

Wczoraj wieczorem dostałam okresu, co by wyjaśniało taki skok wagi z soboty na niedzielę. Miejmy nadzieję, że to właśnie to jest tego powodem.
A dzisiaj taki nijaki i męczący dzień. Rano do szkoły, wróciłam dopiero ok. 16.30, zjadłam poszłam spać. Jak wstałam byłam taka zmęczona, myślałam, że zrobię tylko skalpel, ale jak się rozkręciłam to nie mogłam przestać. A później kąpiel i nadrabiać zaległości na pingerze.

Chciałabym iść na wakacje gdzieś do pracy,bo potrzebuję kasy, ale nia mam pojęcia gdzie ? Co o tym myślicie?

.
1. ocet jabłkowy- *zaliczone*
2. drożdze- *zaliczone*
3. Bio-oil- *zaliczone*
4. peeling kawowy- *zaliczone*
  • awatar Eternal Winner: świetny bilans ;)
  • awatar wielkie marzenie: supr Ci idzie, nie poddajemy się i walczymy :*
  • awatar Grubba ja: Ja też boję się tego,że nie dam rady, że pewnego dnia powiem sobie, a w pizdu z tą dietą.. ale najbardziej tego własnie,że gdy zobaczę wymarzoną wagę, zacznę jeść jak świnia, ostatnio myślę, też o tym,że może być odwrotnie, i nie będę potrafiła zacząć jeść więcej niż te 1000 kcal
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dzień 7 40-dniowego wyzwania
*Czy Twoi rodzice/znajomi wiedzą, ze się odchudzasz? Jak na to reagują?*
*hmm. Wcześniej jak się odchudzałam to wszyscy wiedzieli, ale doszłam do wniosku, ze za dużo o tym gadałam a za mało działałam. Za tym podejściem staram się zachować to dla siebie*

Biegnąc do lata
7/24- zdrowego odżywiania
7/24- ćwiczeń z Ewą Ch.
7/24- bez słodyczy

*bilans
6.30- *naleśnik na cienkim placku z białym serem i brzoskwinią+ mały pomidor*
15.30- *budyniowa owsianka z brzoskwinią (1 szklanka mleka, 3,5 łyżki płatków owsianych) + kanapka (mała kromka chleba razowego, z białym serem, pomidorem i ogórkiem)*

Ćwiczenia *19.20-20.35*:
-*skalpel*
- *Mel b 10-minutowy trening brzucha*
- *Mel b trening abs*
- *wyzwanie squats (80)*
- *Mel b 10-minutowy trening pośladków*

Wygrałam dzisiaj na w-f czekoladę. Pan zrobił konkurs skoku w dal z rozbiegu, zwycięstwa otrzymywał czekoladę. Taką dobrą, z orzechami. Wygrałam, skoczyłam chyba 4,5m. Ale4 oczywiście nie zjadłam. Poczęstowałam koleżanki a resztą obdarowałam brata.

A jutro mecz w kosza w ramach rozgrywek między klasowych. Postaram się dać z siebie jak najwięcej. Najpierw musze oświecić mamę ze musi po mnie przyjechać

A w szkole fantastycznie. *Mam 5 z Wosu*, także pasek będzie na pewno, jeszcze tylko pozostała kwestia z jaką średnią. Musze na jutro nauczyć się z angola i z chemii, bo chce mieć 5. Oby udało mi się.

A z dietą znowu mam dylemat. *Czy moje dzisiejsze posiłki są odpowiednie? Czy nie sa za duże?*


1. ocet jabłkowy- *zaliczone*
2. drożdze- *zaliczone*
3. Bio0oil- *zaliczone*
4. peeling kawowy- EDIT

Trzymajcie się chudzinki ;* Zostawiam Was z świetną piosenką
  • awatar _P_: mm jakie pyszne sniadanko :D ale malutko zjadlas :( a tyle cwiczen <3 ca malo posilkow, powinnac jest z 5 mniejszych :)
  • awatar chudzina19929: Brawo za czekoladę i dobre oceny :) Bilans idealny :) Ćwiczenia jakie robię na pośladki to unoszenie nóg do góry, na pewno kojarzysz je. Na razie robię 40 powtórzeń.
  • awatar some day i will be other thinspo ♥: za duzo? pa3 nie wpadnij w anorexie bo juz masz zabuzenia postrzegania co do jedzenia. malo tymbardziej ze cwiczysz i organizm potrzebuje wiecej energii. tez nalesniki mialas na sniadanie:P twoj mi sie bardziej podoba i tylko 1
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dzień 6 40-dniowego wyzwania
*Jak się motywujesz do diety/*
*Myślę o wydarzeniach w niedalekiej przyszłości na których wypadałoby abym wyglądała zjawiskowo, ale singer też zasłoguje w tej kwestii na pochwałę. Bo to właśnie przez niego a raczej dzięki niemu i dziewczynom na nim mam siłe by walczyć, po prostu nie chce wyjść na gorszą.*

Biegnąc do lata
6/24- zdrowego odżywiania
6/24- ćwiczeń z Ewą Ch.
6/24- bez słodyczy

Bilans:
6.30- *owsianka budyniowa (szklanka mleka, 3 łyżki płatków owsianych)*
15.30-*nektarynka + wafel ryżowy*
16.00- *kasza gryczana (3łyżki przed gotowaniem) z dwoma pomidorami*
18.30- *jajecznica na pomidorze (1 jajko, 1,5 pomidora0*

Ćwiczenia *19.00-20.15*:
-*skalpel*
- *Mel b 10-minutowy trening brzucha*
- *Mel b trening abs*
- *wyzwanie squats (80)*
- *Mel b 10-minutowy trening pośladków*
+30 min intensywnej gry w kosza na w-f

Wytrzymałam dzisiaj bez ważenia. Sama się sobie dziwię.
Co sądzicie o moim bilansie ? Wydaje mi się, że jest trochę za duży, ale już sama nie wiem. *boję się zjeść trochę więcej* i może to dlatego tak mi się wydaję. Ale wolę wasza opinie I czy jakościowo jest dobry? Zależy mi na waszej opinii

*Mel B naprawdę daje popalić* Taki zestaw ćwiczeń jak dzisiaj bardzo mi odpowiada, chyba będę codziennie robiła w takiej kolejności. Zauważyłam podczas ćwiczeń, ze mam słabszą prawą nogę, a żyłam z przekonaniem, że to lewa jest słabsza.

Dziś na w-f był porządny wycisk, a raczej z własnej woli. Grałyśmy tak, że wszystkie wyszłyśmy całe mokre, a jak zrobiłyśmy sobie krótką przerwę to na ścianach zostały się słit ślady po naszym pocie. Haha Uwielbiam taki stan wymęczenia. 

Mam w planach robić sobie peeling kawowy jak najczęściej, a najlepiej nawet i codziennie. Ocet jabłkowy się kończy, ale mam w planie zakupić jutro po szkole. Na szczęście starczy dzisiaj na wieczór i jutro na rano A teraz sobie pójdę na spacerek. Mam taką ochotę.

1. ocet jabłkowy- *zaliczone*
2. drożdze- *zaliczone*
3. Bio0oil- *zaliczone*
4. peeling kawowy- *zaliczone*


a jak idzie Wam chudzinki?
  • awatar Grubba ja: Świetny bilans :)
  • awatar Gość: pyszny bilans!:) wcale nie za duzy! moglabys spokojnie jesc wiecej bo tyle cwiczysz :) widze ze skalpel rządzi!:D ja tez zawsze zaczynam od Chodakowskiej :D peeling kawowy? brzmi fantastycznie!:D
  • awatar Healthy Lifestyle *.*: bardzo malutko zjadłaś kochana xD a ćwiczeń meega dużo ! gratuluję ; D. no to miałyście ubaw na w-fie ; D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzien 5 40-dniowego wyzwania
*Kiedy zdecydowałaś się odchudzać? Co było impulsem do utraty wagi?*
*Po raz pierwsze zdecydowałam się odchudzać w wakacje między 1 a 2 klasa gimnazjum. Wczesniej nie miałam problemów z wagą, ale w tamtym okresie wszyscy mówili mi że troche przytyłam. I mieli rację. Zaczełam również chodzić na treningi w klubie sportowym, a byłam ze wszystkich „najbardziej masywna” dlatego miałam podwójny powód. Na dzień dzisiejszy tamta waga zdecydowanie by mi odpowiadała.*

Biegnąc do lata
5/24- zdrowego odżywiania
5/24- ćwiczeń z Ewą Ch.
5/24- bez słodyczy

Bilans:
9.00- 2 kromki chleba razowego z białym serem, rzodkiewką, sałatą i ogórkiem
13.00-50 g ryżu brązowego sałata z rzodkiewka, mały kotlet mielony, kawałek pieczonego mięsa wieprzowego
14.00- mały kotlet schabowy+ mały kawałek pieczonego mięsa wieprzowego
18.30- omlet z 2 jaj ze szczypiorkiem i kawałkami szynki

Ćwiczenia:
19.00- *skalpel*
19.40- *Mel b 10-minutowy trening brzucha*
19.50- *Mel b trening abs*
20.00- *wyzwanie squats (80)*
20.05- *Mel b 10-minutowy trening pośladków*

Czuję się okropnie! To przez ten obiad, a szczególnie te mięso. Nie powinnam tego jeść, ale mamuśka we mnie to wpychała. Zawsze tak jest jak przyjeżdża, któreś z rodzeństwa. Mama wpycha we mnie dosłownie. Mogłam rezygnować chociaż z kolacji;/
A najgorsze jest to, ze się znowu dzisiaj ważyłam. I co? *I kompletna porażka*. Waga pokazała *65kg*. A tak się cieszyłam;/ Nie mogę na nią już patrzeć. Od dzisiaj ważę się tylko raz w tygodniu. Będzie to piątek.

*A z pozytywów to Przyjechał mój brat, którego nie widziałam pół roku, szkoda, że przyjechał tylko na kilka godzin, ale fajnie było go zobaczyć. Zapraszał mnie do siebie na wakacje do warszawy na kilka dni. Ale nie wiem czy pojadę, bo co ja tam sama będę robiła?

Robiłam wczoraj peeling kawowy. Powiem krótko *Jest super*. Skóra już po jednym razie zrobiła się jędrniejsza. Jak często powinnam go robić?

Dzisiaj ze względu na obfity obiad zrobiłam sporo ćwiczeń. Póki co daję radę robić przysiady wszystkie na raz. Ciekawe co będzie później..
*Ależ miałam przygodę* Robię sobie ćwiczenia z Mel B a tu mucha wleciała mi głęboko do gardła. Dobrze, ze jakoś udało mi się ją wypluć xd hahaha *.*

Ogarnę Wasze wpisy kochane i lecę uczyć się na kartkówkę z angola *Mam jeszcze szanse na 5* <radocha>

Macie moze pomysł na jakieś pożywne śniadanie?

1. ocet jabłkowy-zaliczone
2. drożdże- zaliczone
3. Bio-oil- zaliczone
4. peeling kawowy- zaliczone
  • awatar Gość: nono ile cwiczonek!:) i nie miej wyrzutow! a wage odstaw! to normalne ze po wiekszym jedzonku ona wzrasta- mi nawet o 2kg!;p po 2/3dniach znow jest normalnie :) mucha do gardła!? o matko :D fujj haha ;p dobrze ze wyjelas ;p sniadanie- muesli/owsianka <3
  • awatar Healthy Lifestyle *.*: ważne ze zjadłaś zdrowo i cwiczyłaś a wagą sie nie przejmuj, ważniejsze są centymetry ! ; )
  • awatar Gość: ja jak się ogarnę to mam szanse na 6 z ang :D! o boże, zabójcza mucha, quentin Tarantino nakreci o tym film zjadlas bardzo ladnie, ćwiczenia obłędne <3.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzień 4 40-dniowego wyzwania
*Twoje piękne wnętrze w brzydkim ciele. Opisz jak się czujesz.*
*Czuję się okropnie. Moje ciało mnie ogranicza. Odechciewa się wszystkiego.*


"Biegnąc do lata"
4/24- zdrowego odżywiania
4/24- ćwiczeń z Ewą Ch
4/24- bez słodyczy

Bilans:
6.00- 2 kromki chleba razowego z białym serem, rzodkiewką, sałatą i ogórkiem
9.30- owsianka piankowa na kawie zbożowej(pół szklanki mleka, 2 łyżki płatków owsianyc, po łyżce otrąb owsianych i żytnich, jedno białko)
15.00- 1,5 talerza zupy grzybowej + 4 łyżki sera białego

Ćwiczenia:
7.30- 27 minut biegu
11.10- skalpel
12.00- mel b abs


Se dziś pobiegałam rano. I stwierdzam fakt że ledwo przebiegłam te 27 minut, wstyd. Chciałam również trochę poskakać na skakance, kiedyś po 20 min skakałam, a dzisiaj zupełnie mi to nie wychodziło. Jakoś podbrzusze przy skokach zaczynało mnie boleć. Wgl przez cały dzień dZiwnie się czułam, jak wstawałam to ciemno mi się przed oczyma robiło.

JEST MAŁY SUKCES. Waga pokazała *64*. To dzięki oczyszczeniu organizmu. Czyli pierwszy cel wypełniony. Dla pewności zważyłam się rano i wieczorem. W obu przypadkach było 63.8. *Oł jeeah*

Kochane jak robiłyście wyzwanie z przysiadami to robiłyście wszystkie na raz? narazie daje radę, ale nie wyobrażam sobie zrobić np 200 na raz.

1.ocet jabłkowy- zaliczone
2.drożdze-zaliczone
3.bio-oil- zaliczone
4.Peeling kawowy- zaliczone

  • awatar FitForSummer: gratuluje ! :>>
  • awatar Gość: siwetnie Ci idzie, praca przede wszystkim :)
  • awatar sweetheartxoxo: Można zrobić 200, uwierz, to nic cięzkiego, tylko wystarczy myśleć "uda mi się! jestem z***bista, to mi się uda! Mogę to k***a zrobić!" :D No, mi pomaga takie gadanie :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Dzień 3 40-dniowego wyzwania.
DLACZEGO ZDECYDOWAŁAS SIĘ ZAŁOŻYĆ BLOGA O ODCHUDZANIU?
Założyłam go całkiem przypadkiem, tzn na początku to nie miał być blog o odchudzaniu. Zawsze wieczorem miałam napady użalania się nad sobą i wyrzutów sumienia. Nie miałam komu się wygadać więc chciałam zrobić to na blogu. I właśnie jak założyłam go na pingerze to  natknęłam się na pewnego bloga o odchudzaniu i właśnie wtedy stwierdziłam, ze taki blog o odchudzaniu muszę i ja mieć.
 
Biegnąc do lata
3/24- zdrowego odżywiania
3/24- ćwiczeń z Ewą Ch.
3/24- bez słodyczy
 
Bilans:
6.30- sałata z rzodkiewka, ogorkiem i jabłkiem + pół Jabłka
15.30- jabłko
Ćwiczenia:
-skalpel
-mel b abs
-mel b brzuch
-wyzwanie squats

oczyszczanie zakończone powodzeniem. Ogólnie idzie dobrze. Z historii będę miała 5 na koniec, już myślałam że nie wystawi. Prawdopodobnie będzie pasek

Dzień cały w ruchu dziś krótko, ponieważ z tel. A poza tym muszę zwijać bo burza. Ale się błyska. O cie Panie. Rano nadrobie Wasze wpisy kochane

1. ocet jabłkowy- zaliczone
2. drożdże- zaliczone
3. bio-oil- zaliczone
  • awatar sweetheartxoxo: Gratki za takie dobre ocenki! :D I u mnie też woczraj burza była na wieczór, idealnie <3
  • awatar FitForSummer: Jejku ale malutko zjadlas ! ; D  swietnie z cwiczeniami ! . Ruch to podstawa ^^
  • awatar _P_: kiedys skakalam 20min- i wtedy sa super efekty! wczoraj byl moj 1 raz i skakalam 10min ;p ale dojde do 20 :D super cwiczenia!:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dzień 2 40-dniowego wyzwania
JAKI JEST TWÓJ CEL? CO CHCESZ W SOBIE ZMIENIĆ?
Moim głównym celem jest zrzucenie kilku kilogramów, chciałabym wrócić do mojej dawnej wagi czyli okolice 56kg, ale szczególnie chciałabym ogarnąć moje uda, i oponkę z brzuszka.


„Biegnąc do lata”
2/24- zdrowego odżywiania
2/24- ćwiczeń z Ewą Ch.
2/24- bez słodyczy

Bilans:
6.30- sałata z rzodkiewką, ogórkiem, pomidorem i jabłkiem + pół jabłka
9.30-banan
16.00-banan+jabłko
18.00- jabłko

Ćwiczenia:
-zawody (rozgrzewka, rozciąganie, 300 metrów sprintem + 100 metrów sprintem)
-skalpel
-mel b abs
-wyzwanie squats

Jutro ostatni dzień oczyszczania organizmu. Póki co trzymam się dobrze. Ciekawe na jak długo. Hahah
No i tak jak myślałam, miałam czas 46,62, pogodziłam już się z tym. Ale musze się czymś pochwalić. W sztafecie 4x100m zajęłyśmy 3 miejsce w województwie. Oł jeeah. Przyda się do rekrutacji ;D
Ale jest i przykra wieść. Oficjalnie wypisałam się z klubu. Tzn. to nastąpiło niby już w listopadzie jak złapała mnie kontuzja, ale dzisiaj oddałam klubowy strój. Szczerze mówić było mi przykro, łzy prawie popłynęły, ale to już nie miało sensu, przede wszystkim brak mi warunków. Ale trener jeszcze zaproponował mi jak się jeszcze zdecyduje to załatwi mi przyjęcie do liceum o profilu sportowym. Z dostaniem się nie miałabym problemu, ale jest już po terminie składania podań. A poza tym zaplanowałam już sobie z Klaudią, ze idziemy do szkoły w naszym mieście (tamta jest ok.30km od mojego miasta) na mat-fiz. Specjalnie chce do niej (tej w naszym mieście), bo uczy tam się S.
Nie wiem co teraz mam o tym myśleć, trochę żal rozstawać mi się z bieganiem, ale już raczej nic w nim nie osiągnę, musiałabym sporo schudnąć.. ;/ JAK MYŚLICIE CO MAM ZROBIĆ? Totalny mętlik w głowie.

Taka jakaś niespójna ta dzisiejsza notka. Wybaczcie.

1. ocet jabłkowy- zaliczone
2. drożdże- zaliczone
3. Bio-oil- zaliczone

  • awatar sweetheartxoxo: 3 miejsce też dobre! :D Jak nie chcesz rezygnować z biegania, to nie rób sobie tego! Po co, skoro to dla ciebie przyjemność :D
  • awatar Gość: Pieknie! No i te zawody gratulacje! :-)
  • awatar Healthy Lifestyle *.*: ile ćwiczeń *.* hmm, nie wiem co ci doradzić. jeśli sport jest tym, co chcesz robić w życiu, sprawia ci radość i przyjemność, nie wyobrażasz sobie zycia bez tego to nie rezygnuj z tego, tylko wykorzystaj szansę ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Dzień 1 40-dniowego wyzwania


Mam 170 wzrostu. Ważę ok. 65 kg.Mam przeszkadzające masywne uda. kilka fałdek na brzuchu, ale mam nadzieję, że to niedługo zniknie. Doceniam dopiero gdy tracę i sprzed oczu mi coś znika.


„Biegnąc do lata”
1/24-zdrowego odżywiania
1/24- ćwiczeń z Ewą. Ch.
1/24-bez słodyczy

Bilans:
7.00-sałatka z rzodkiewką i ogórkiem
15.30- sałata z rzodkiewką, ogórkiem i pomidorem
18.30- sałata z rzodkiewką, ogórkiem i pomidorem

Ćwiczenia:
-skalpel
-mel b-abs
-mel b- ćwiczenia na brzuch
-wyzwanie squat

Jest motywacja! Jest moc! Ciekawe na jak długo. Oby jak najdłużej.
Właśnie skończyłam ćwiczenia. Padam, ale jestem z siebie dumna. Mięśnie brzucha dały się poczuć.
Jutro zawody. Ostatnie w moim żywocie. Można rzec, że zakończenie mojej kariery. Nie wiem wgl jakim cudem się dostałam aż na taki etap, przecież tak forma spadła. W tamtym roku na 300 m miałam 43.20 sekund, a jutro chciałabym po prostu zejść poniżej 46 sekund chociaż wątpię, ze to mi się uda, ale miło byłoby zaskoczyć się takim pozytywnym akcentem na „koniec kariery”, która tak naprawdę nawet na dobre się nie zaczęła. Mimo wszystko trzymajcie za mnie kciuki!

Zaczęłam 3 dniowo dietę oczyszczającą owocową-warzywną. Doradźcie mnie, co mogę zjeść jutro na śniadanie aby mieć dużo siły na bieg? Bardzo proszę ;*


1. ocet jabłkowy- zaliczone
2. drożdże- zaliczone
3. bio-oil- zaliczone
4. maseczka- zaliczone


  • awatar Miłość jest w każdym z nas ;D ♥: fajnie tu ;)+wpadnij do mnie zostaw coś po sobie :*
  • awatar Gość: pieknie u Ciebie!!:) trzymam kciuki zebys zeszla ponizej tego czasu! sama musisz uwierzyc ze dasz radę!:) i dasz!:) może sałatka owocowa? najlepiej z jakimś jogurtem ale rozumiem że tylko owoce i warzywa?;>
  • awatar FitForSummer: Pieknie *.*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
"Biegnąc do lata"
Nie mogę porządnie zabrać się za ogarnięcię. Miałam ruszyć od początku tygodnia ale koleżanka miała urodziny a dzisiaj wstyd się przyznać koleżanka podcięła mi skrzydła że to nie ma sensu.
Do wakacji zostało niecałe cztery tygodnie. A ja muszę się ogarnąć. Oto kilka postanowień na to akcję :
1. Zero białego pieczywa.
2. Zero ziemniaków i produktów pszennych (np. Makaron).
3. Zero słodyczy ( dopuszczalny lód raz na tydzień).
4. Zero napoi ze względu na dużo zawartość cukru.
5. Ograniczenie potraw z patelni. . 6. Ograniczenie chleba max. 1-2 kromki dziennie . Niedopuszczalny na kolację.
7.Stałe pory posiłków. Codzienne śniadanie. Ostatni posiłek(lekki) przed 19.
9. Dużo owoców warzyw i wody. 10. Zero śmieciowego żarcia.
11. Dużo ruchu(codzienne ćwiczenia) i częste spacery.


Dodatkowo:
-codziennie pije ocet- 3 razy dziennie,
-codziennie pije ćwiartkę kostki drożdży.
-Codzienna pielęgnacja bio-oil- 2 razy dziennie.
-Piling z kawy- raz w tygodniu.
-Maseczka na twarz błotna- raz w tygodniu.

Przystępuje do 40 dniowego wyzwania i do wyzwania z przysiadami .


Kochane! Jesteście najlepszym wsparciem. Mam nadzieję że dzięki Wam uda mi się. Jak będę miała chwilę słabości zwątpienia to nie mówcie że będzie dobrze. Po prostu przyznajcie że jestem beznadziejna dając mi kopniaka w d*pe.
  • awatar time of change ♥: też myślę, że ziemniaki są okej ;) oczywiście bez sosów !! :) ogólnie świetny plan, powodzenia :*
  • awatar _P_: trzymam kciuki za te postanowienia!:) bo fakt lato tuz tuz :D DASZ RADĘ!:)
  • awatar sweetheartxoxo: nie rozumiem, czemu ograniczać ziemniaki i smażenie na patelni.. Ziemniaki- jedzenie jak jedzenie, zdrowe.. A patelnie nic nie robi z jedzeniem, można smażyć przeciez bez tłuszczu.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Nowy miesiąc, nowy początek. Dajemy z siebie 200%.

Wracam do was na dobre. Maj zawalony po całości. Bez ćwiczeń, zła dieta. Bez was nie potrafię się zmotywować. Ale teraz wszystko musi się udać. Musze coś zmienić w swoim życiu! Nie chcę być wiecznie taką pyzą. Za 4 tygodnie wakacje. Wiem ze do tego czasu nie będę miała idealnego ciała, ale chcę mieć lepsze. Chce czuć się dobrze w swoim ciele.


Miałam zacząć od dzisiaj, ale dzień dziecka dlatego sobie odpuściłam. Także zaczynam od przysłowiowego „jutra”.

Czterotygodniowa akcja „Biegnąc do lata”. Plan jest prosty. Dużo ruchu, zdrowe jedzenie.

Wymiary i waga na start:
Wzrost: 170
Waga: 65 (nie wiem czy moja waga dobrze działa, bo to nie jest taka łazienkowa, ale porównanie będę miała)
Łydka: 36,5
Udo: 58
Pupa: 97
Brzucho: 84

Postanowienia akcji „Biegnąc do lata ” :
-codzienne ćwiczenia z Ewą Ch. <3
-Piję dużo wody. Rezygnuje z wszelkich płynów gazowanych.
-Zero ziemniaków i białego pieczywa
-Ograniczam potrawy z patelni do minimum
-ograniczam słodycze do minimum (dopuszczalny lód raz na tydzień)
-jem częściej, ale mniej i zdrowiej
- jem dużo owoców i warzyw.
  • awatar Healthy Lifestyle *.*: ładnie wszystko zaplanowałaś, więc na pewno Ci się uda ! i mądrze, a nie jakieś chore diety 1000-1200 kcal ; ) trzymam mocno kciuki ;*
  • awatar _P_: SUPER POSTANOWIENIA! TRZYMAM KCIUKI!:)
  • awatar wielkie marzenie: ten plan musi wypalić, jest świetny! Trzymam za Ciebie kciuki <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
3 dniowa dieta owocowo warzywna start. czy mogę na niej pić kawe zbożowo z mlekiem bo kompletnie nie wiem.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
przez prawie miesiąc brak internetu. Oczywiście ten czas był zawalony . Nie potrafię wytrwać jeśli nie mam z Wami kochane kontaktu.

W czwartek boże ciało. chciałabym założyć sukienkę ale jestem za gruba . chciałabym zrobić od jutra oczyszczenie organizmu jakie polecacie? HELP.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
wybaczcie ale nie mam internetu. zaczęłam wszystko od początku. dziś dzień 2.
bilans:
śniadanie: kanapka ( cała bułka grahamka z szynką i pomidorem )
obiad: kasza gryczana z dwoma kawałkami ryby + sałatka z kapusty pekińskiej. + 2 jabłka
przekąska: jabłko
kolacja: 2 naleśniki z truskawkami


+ pije ocet jabłkowy

co myślicie o moim bilansie. jak będę miała neta to wszystko nadrobie ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Dzień 1 - 1 maja
Bilans:
Śniadanie: owsianka (3 łyżki płatków owsianych gotowanych na wodzie) z 2 łyżkami jogurtu naturalnego i cynamonem
II śniadanie: marchewka
Obiad: skrzydełko z kurczaka, dwa małe kotlety z piersi kurczaka, sałatka z kapusty pekińskiej
Podwieczorek: pół pomidora
Kolacja: 3 łyżki jogurtu naturalnego z łyżką siemienia lnianego, łyżką otrąb owsianych i łyżką otrąb żytnich

Ćwiczenia:
-skalpel

Uuu bilans się spory uzbierał, ale nie mam zamiaru się głodzić, może trochę wczoraj przesadziłam, ale postaram się z dnia na dzień coraz lepiej odżywiać Ćwiczeń tez mało. Dziś będzie wiecej!. Może w ogródku coś porobię. Jeszcze nie wiem. Chciałabym wyjść i pobiegać, ale niestety od tygodnia męczy mnie okropny kaszel, jestem na antybiotyku, tzn. byłam bo wczoraj się skończył. Podczas mojej nieobecności odpuściłam sobie dietę, Czyli akcja kwiecień zawaliłam po całości. Nie mogłam się skoncentrować na diecie. Zwłaszcza jak były te egzaminy. Żadnych efektów nie widać.

Jest jeden plus. Mam za sobą już miesiąc ćwiczeń z Ewą Ch. Tak jak mówiłam, przez złą dietę efektów nie widać, ale czuję się lżej na duchu Teraz musi się udać, w przeciwnym wypadku żegnajcie krótkie spodenki.

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Nowy dzień, nowy miesiąc, nowa szansa. Akcja kwiecień zakończyła się niepowodzeniem. Akcja " maj" musi się udac. wakacje coraz blizej a ja ciągle w miejscu, a wręcz się cofam.
Plan działania? Stosować się do:
*PARĘ RAD DOTYCZĄCYCH ODŻYWIANIA*

*1.* Unikaj białego pieczywa, zastąp je pełnoziarnistym
*2.* Makaron biały zastąp pełnoziarnistym, gotuj al dente
*3.* Unikaj lub chociaż ogranicz słodycze (w zamian polecam suszone owoce, to co prawda też cukry ale pożyteczne )
*4.* Nie jemy śmieciowego jedzenia typu fast-food,
*5.* Pamiętaj aby jeść 5 posiłków dziennie (nie najadaj się do syta) o stałych godzinach, bo wtedy organizm wydziela odpowiedni poziom insuliny i brak jest gwałtownych skoków poziomu glukozy co ZAPOBIEGA odkładaniu się tkanki tłuszczowej.
*6.* Nie podjadaj między posiłkami.
*7.* Dokładanie przeżuwaj każdy kęs, jedz powoli (po każdym kęsie odkładaj widelec) pozwoli to uniknąć wzdęć i zwiększyć uczucie sytości.
*8.* Czytamy skład produktów- warto unikać tych które zawierają syrop glukozowo-fruktozowy, substancje konserwujące np. sorbinian potasu, sztuczne słodziki,nazwy składników których nawet nie jesteśmy w stanie odczytać
*9.* Unikamy produktów typu LIGHT niby nie zawierają cukru, ale zawierają innego rodzaju słodziki tak samo niepożyteczne (np.aspartam-substancja rakotwórcza) z dwojga złego lepiej chyba wybrać cukier
*10.* Pij dużo wody!
*11.* Pijemy dużo herbaty zielonej i czerwonej
*12.* Unikamy gazowanych napojów oraz soków wysokosłodzonych
*13.* Tłuszcze zwierzęce zastąp roślinnymi oraz tymi które znajdziesz w tłustych rybach
*14.* Smażone zastąp gotowanym lub gotowanym na parze
*15.* Mitem jest niejedzenie po godzinie 18, jeśli chodzę spać o 24 to do tej pory chyba bym padła z głodu.. Jemy jakieś 3 godzinki przed snem
*16.* Jedz dużo owoców i warzyw

Zero białego pieczywa, zero ziemniaków, zero makaronu, zero słodyczy.

I oczywiście dużo ćwiczeń.


Przepraszam, że tak zaniedbałam bloga, ale od jutra spróbuje to nadrobić. wasze wpisy czytam na bieżąco, ale nie mam możliwosci komentowania.

Trzymajmy się ;*
 

 
Dzień 21
17/30- zdrowego odżywiania
21/30- ćwiczeń z Ewą Ch.
20/30- bez słodyczy

Bilans:
-szklanka soku pomidorowego
-szklanka herbaty
-4 kubki (po 500 ml) kawy zbożowej inki
+1 kubek (ok.500ml) kawy zbożowej inki w planach wieczorem
-2 jabłka,
-marchewka

Ćwiczenia:
-skalpel
-Mel B abs

Po tych czterech zawalonych dniach mój brzuch wrócił do początkowego stanu. Wywalony balon. Mierzyłam dzisiaj spodnie, w których moje siostry chodziły w moim wieku. I co? W żadnych się nie mieszczę, one w najwyższej wadze miały rozmiar 36, tylko ja taka i 40.. Ehh.

Dzisiaj takie słonko, a ja byłam zmuszona nie ćwiczyć na w-f. Po południu też miałam ochotę pobiegać, ale nie mogę. Jutro egzaminy a ja tak ciągle kaszle. Nie chce pogorszyć stanu na egzaminy, ale w czwartek tylko wracam ze szkoły i jogging ;D

Trochę się namieszało w licznikach, no ale trudno. W związku z zawalonymi dniami postawiłam dzisiaj głównie na płyny. I jak myślicie. Jutro też zrobić dzień na płynach? Doradźcie.


A wszystkich piszącym jutro egzamin życzę powodzenia. Trzymajcie się ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Przepraszam że zaniedbuje Wasze wpisy ale nie mam zbytni dostępu do komputera. ostatnie 4 dni totalnie beznadziejne... wręcz życiowa porażka. zawsze tak jest że jak odrobinę w diecie odpuszcze to zaczyna się jedzenie na maksa.
chciałbym cofnąć czas, ale się niestety nie da. Nie taki był mój cel by po 16 dniach odpuścić. Muszę spiąć poślady i od jutra walczyć dalej. Nie chce znowu wyjść na słabo i beznadziejną. Za tydzień dni otwarte, nie mogę iść taki baleron . Mam marzenia którym tylko śmierć może położyć kres...

Udam, że tych 4 dni nie było. Może to mi pomoże. Jutro zamiast 21 dnia będzie 17. nie wiem czy dobrze tak robię. jestem totalnie bezradna...
  • awatar belll: dobrze, że myślisz optymistycznie;*
  • awatar wielkie marzenie: spinaj pośladu i jedziesz! Nie można się zamartwiać, trzymam kciuki i chudniemy razem ;*
  • awatar small*angel: ja też jak odpuszczę to jest coraz gorzej:/ dlatego teraz spinamy tylki i lecimy dalej!:)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Dzień 19 (2z kwietnia 2013)
19/30- zdrowego odżywiania
19/30- ćwiczeń z Ewą Ch.
19/30- bez słodyczy
 
Bilans:
Śniadanie: owsianka (3 łyżki płatków owsianych) z maślanką (ok.500ml)
II śniadanie: kanapka ( bułka grahamka, pomidor), jogurt pitny(ok.500ml) z otrębami (3 łyżki)  +  jabłko
Obiad:: talerz rosołu z otrębami owsianymi( 2 łyżki), gotowane skrzydełko z kurczaka + 4 jabłka
Podwieczorek: kanapka (pieczywo razowe z szynką i ogórkiem)+ 3 jabłka
Kolacja(ok. godz.17): 2 kanapki( pieczywo razowe z szynką i  ogórkiem) + 3 jabłka
 
Ćwiczenia:
-40 min biegu
-skalpel
-Mel B abs
 
Nie! Nie! Nie!. Ewka ogarnij się. Tak mówi mój wewnętrzny głos. Nie mogę tyle jeść. Zamiast schudnąć jeszcze przytyję. Nie po to zaczynałam, by teraz się poddać. Koniecznie musze ograniczyć chleb. Musze wrócić to mojego wcześniejszego jedzenia. Brr.
 
Na zawodach spoko. Ku mojemu zaskoczeniu przebiegłam te 1000 metrów w poczciwym czasie, nie wiem jakim bo to były przełaje, sztafeta, ale pozytywnie się zaskoczyłam. Niedawno wróciłam z wieczornego joggingu. Idzie coraz lepiej. w takim samym czasie trochę więcej przebiegam. Nieznacznie więcej ale zawsze coś   I gdyby nie ta MEGA, MEGA, MEGA ilość jedzenia to byłabym z dzisiejszego dnia zadowolona.
 
I jeszcze.. wzięłam się za wypieki  Brat ma urodziny. Już 21. Staruch jeden. Tort mu się należy. Mam nadzieję, że nie zrobi mu się przykro jak nie będę chciała się poczęstować, ale nie mogę zawalić. Będę musiała się oprzeć. Tort już gotowy czeka w lodówce.  Niestety nie dowiem się czy udał mi się.
 
Później ogarnę wasze wpisy. Dziękuję, że jesteście
 
  • awatar Gość: Twój bilans jest bardzo w porządku przy takiej ilości ćwiczeń, nie tnij go :d
  • awatar Gość: zeby chudnac trzeba cwiczyc i ejszcze więcej jesc! wiez zadnych wyrzutow ze za duzo jedzenia! <3 kocham torty! sprobuj i się dowiedz koniecznie!!
  • awatar Grubba ja: Pyszny bilans, uwielbiam owsiankę :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
pinger szwankuje. wpis się nie chce dodać ;/
  • awatar Gość: Jak zawsze :s
  • awatar fat_forever: mi sie ostatnio wgl włączyć nie chciał -.-
  • awatar MałaSmutnaJa: Ja zawsze kopiuję sobie wpis i odświeżam stronę >.< Pinger ma problemy ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Dzień 18
18/30- zdrowego odzywiania
18.30- ćwiczeń z Ewą Ch.
18/30- bez słodyczy

Bilans:
2x szklanka błonnika z jogurtem naturalnym
2x maślanka mrągowska truskawkowa (po 500ml)
2x jogurt pitny (wiśniowy i czerwona pomarańcza, po 500 ml )
Kasza gryczana z jajkiem
Kilka ziemniaków
2 kromki pieczywa razowego

Ćwiczenia:
-skalpel
-Mel B abs

Kolejny dzień z mega ilością jedzenia. Na pączka nie dałam się namówić, ale za to dużo jogurtu i maślanki wypiłam. ;/ Nie wiem co jest tego przyczyną, ale domyślam się, ze to błonnik spowodował duże przeczyszczenie, trochę niezręcznie o tym mówić, ale taka prawda… I jeszcze skusiłam się na ziemniaki. Od jutra zaostrzam rygor. Ziemniaki już się nie mogą się wkraść. I ograniczam ciemne pieczywo. Maksymalnie 1 kromka dziennie.
Potrzebuję wsparcia tu i teraz. Nie mogę zaprzepaścić tych dwóch tygodni…

A na konkursie? Porażka, na ustnych trafiłam na najtrudniejszy zestaw no i tylko 3 miejsce, czyli nie jadę na wojewódzki. No ale tak bywa, ktoś musi przegrać aby ktoś mógł wygrać.

I jutro zawody. Mam stracha, ze zawalę. Jeszcze da ponura pogoda. Ale jak wrócę to i tam mam w planach jogging xD

A teraz idę ćwiczyć. Trzymajcie kciuki kochane abym wróciła na właściwa drogę ;* Nie chce zawieźć siebie i Was..
  • awatar Chudość: wspanily bilans : >
  • awatar Gość: wcale tak dużo tego nie jest :)!! trzymam kciuki! na pewno nie zawalisz! :) powodzenia :*
  • awatar belll: no właśnie jest odpowiednio :). damy radę;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Dzień 17
17/30- zdrowego odżywiania
17/30- ćwiczeń z Ewą Ch.
17/30- bez słodyczy

Bilans:
-owsianka (3 łyżki płatków owsianych0 z cynamonem
-kasza gryczana z cukinią+ 2 kromki chleba razowego
- 2 kawałki baby ziemniaczanej+ 2 kromki chleba razowego
-3 kanapki z chlebem razowym (dwie z jajkiem, jedna z czosnkiem)
-ok. 6 łyków piwa

Ćwiczenia:
-Skalpel
-Mel B abs

Dzisiejszy dzień pod względem ilości jedzenia totalnie do dupy. Ile ja zjadłam. Ja pierdziele ;/ Ledwo się ruszam. Rzygać mi się chce. I całe dwa tygodnie poszły się walić. Nie resetuję licznika, bo wtedy by mnie to dobiło i poddałabym się. Ćwiczenia są, żywienie w miarę zdrowe i słodyczy brak, to jedynie pociesza. Mama chyba jak na złość zrobiła to babę ziemniaczaną;/ Ale walczę dalej. Nie poddaję się.
Jutro konkurs a ja jak nic nie umiałam tak nic nie umiem. Jutro nadrobię wasze wpisy, bo teraz musze się uczyć.

Dziewczyny? Czy pączek zalicza się do słodyczy? Bo znając życie na konkursie będzie pełno pączków, a nauczycielka będzie wpychać je we mnie ;/
  • awatar wielkie marzenie: Trzymaj się chudziutko, i według mnie pączek zalicza się do słodyczy, musisz odmówić, żeby nie zawalić, trzymaj się ;*
  • awatar Gość: Dużo nie było, choć wybory nienajlepsze :) . Niech jutro będzie lepiej! :) Pączek to słodycze w 100%, raz, że tłusty, dwa, że pełen cukru, trzy, że kompletnie bezwartościowy...
  • awatar some day i will be other thinspo ♥: moze i nie slodycze ale nie jedz tego!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 


16/30- zdrowego odżywiania
16/30- ćwiczeń z Ewą Ch.
16/30- bez słodyczy

Bilans:
Śniadanie: 2 kanapki ( pieczywo razowe kromka ok. 50g z jajkiem i pomidorem)
Obiad: ryż brązowy z cukinią (2 łyżki)
Kolacja (ok. godz. 17): zupa pomidorowa z otrębami owsianymi

Ćwiczenia:
-skalpel
-Mel B abs
-ok. 1,5 godziny pracy na świeżym powietrzu, rozgarniania kopców (bardziej meczące niż skalpel xd)
- 40 min ciągłego biegu

Dzień spędzony w miarę aktywnie. nawet na spacerek się wieczorem wybrałam. Śniadanie trochę większe niż zawsze ale miałam ogromną ochotę na pomidorka. Z piętami coraz lepiej natomiast teraz nabawiłam się odcisków na dłoniach. Ja to zawsze sobie coś zrobię.

Nie poszłam do szkoły i miałam się uczyć do konkursu, a co do czego to nie chciało mi się. Piątek coraz bliżej . Nie wiem jak to ogarnę. A chciałabym aby jeszcze wpadło jakieś szczególne osiągnięcie, wtedy łatwiej jakieś stypendium dostać. Na razie mam tylko w Oxfordzie. Jeszcze jutro kartkówka z angola.

Postaram się przejrzeć kochane wasze wpisy i biorę się ostro do nauki. Trzymajcie się ;*
  • awatar Gość: Mam nadzieję, że na konkursie jakoś pójdzie :d Powodzenia!
  • awatar belll: no genialnie ^^
  • awatar wielkie marzenie: ładny bilans :) powodzenia z nauką ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (15) ›
 

 
Dzien 15

15/30- zdrowego odżywiania
15/30- ćwiczeń z Ewa Ch.
15/30- bez słodyczy

Bilans:
Śniadanie: Bułeczka Dukana z mikrofali ( jajka, 3 łyżki otrąb owsianych)
II śniadanie: Kanapka (bułka grahamka, szynka i pomidor)
Obiadokolacja(ok.godz.16) : koletcik pekijajeczny ( 2 bardzo małe), kromka pieczywa razowego (ok. 50g) + jabłko

Bilans:
-skalpel
-Mel B abs

Słoneczko dziś ładnie świeci, a ja jakaś przemęczona, tylko bym leżała na kanapie i spała.
A moje nogi.. Masakra, pozdzierałam sobie na piętach, ledwo chodzę.
I jutro nie idę do szkoły, nie opłaca mi się iść tylko na dwie matmy, bo później apel.

A teraz znowu spać mi się chcę, jakoś się ostatnio rozleniwiłam, z domu mnie trudno wyciągnąć i wgl.

Postaram się ogarnąć wasze wpisy i może obejrzę jakiś film. Trzymajcie się chudo ;*
  • awatar belll: jak malutko *.* zazdroszczę, że nie idziesz do szkoły ;c
  • awatar time of change ♥: ładnie! :) smaczny bilans i ćwiczenia- super!
  • awatar ASØMIA: łojć też tak mam ostatnio że tylko bym spała i leżała.. ale to chyba wina pogody i tego że tak szybko są skoki temp. pięknie ci idzie. super bilansik ;33
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›
 

 
14/30- zdrowego odżywiania
14/30- ćwiczeń z Ewa Ch.
14/30- bez słodyczy

Bilans:
Śniadanie: kanapka( kromka pieczywa razowego ok.50g) z jajkiem ( jedno jajko)
II śniadanie(ok. godz. 14.): Kanapka (kromka pieczywa razowego ok.50g) z szynką
Obiadokolacja(ok. godz.16.30): żurek Winiary z torebki (ok. 500 ml) z jajkiem (1,5 jajka)

Ćwiczenia:
-I runda killera+ Cardio
-skalpel
-Mel B abs

Dzisiaj krótko. Dużo żurku, ale uwielbiam go po prostu, i chyba nie ma tak dużo kcal. Ale mimo wszystko mam wyrzuty sumienia, ze za duża ilość. Nie mam zbytnio czasu, bo siostra chce zaraz robić skalpel. Także trzymajcie się kochane ;*
 

 
13/30- zdrowego odżywiania
13//30- ćwiczeń z Ewą Ch.
13/30- bez słodyczy

Bilans:
Śniadanie: kanapka (kromka chleba razowego ok. 50g z jajkiem)
Obiad: Kasza gryczana (2 łyżki) z sałatką ze słoika (z kapustą i z papryką; znakomicie mamie wyszła, w te wakacje dopilnuje aby zrobiła więcej) )

Ćwiczenia:
-skalpel,
-Mel B abs
-ok. 40 min ciągłego biegu

Pierwsze koty za płoty. Pierwszy bieg w tym sezonie zaliczony. Mimo , że pogoda trochę zawiodła, ale najważniejsze, że deszczu nie było. Mamusia mi towarzyszyła na rowerze. Za tydzień taka sama wyprawa, już jesteśmy umówione. Nie był to jakiś bieg wyczynowy, ale w średnim tempie i bez zatrzymywania się. To mnie bardzo motywuje.

Odchudzając się dużo czasu poświęcam pingerowi. Trochę tak jakby zamknęłam się w tym świecie, izolując się od ludzi. Przyjaciółka uświadomiła mi, ze ostatnimi czasy tylko siedziałabym w domu. Nie wie, że mam tu bloga, nikt o tym nie wie. Ale to Wy wspieracie mnie najbardziej. To dzięki Wam wytrwałam już 13 dni i się nie poddałam. Dziękuję Wam. Postaram się jakoś czas zorganizować, aby na nic mi czasu nie brakowało. Jeszcze raz dziękuję ;*

  • awatar Gość: trzymajmy kciuki za te mamy :D
  • awatar Healthy Lifestyle *.*: bardzo ładny i zdrowy bilans ; ) i dużo ćwiczeń ; ) powodzenia w dalszym bieganiu i dietowaniu ;*
  • awatar fatfuckfat: Super, podziwiam Cię :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (16) ›
 

 

12/30- zdrowego odżywiania
12/30- ćwiczeń z Ewą Ch.
12/30- bez słodyczy

Bilans
Śniadanie: błonnik (1 szklank) z dwoma łyżeczkami jogurtu naturalnego i cynamonem + jabłko
Obiad: kasza gryczana z gulaszem i surówką
Od godz. 14 do godz.17: jabłko, dwie marchewki

Ćwiczenia:
-skalpel
-Mel B abs
-I runda killera+ Cardio

Byłam u koleżanki. Dopiero wróciłam. O 13 do 21 nauka. Padam. Ale jest jeden plus. Wiedziała, że się zdrowo odżywiam, dlatego obiad przygotowała zdrowy, a na przekąskę zamiast ciasteczek była marchew i jabłko. Nawet kasza jej posmakowała. Hahah .


Myślałam, ze się rozpłaczę jak robiłam test z angola i nic nie umiałam. Bosze. Ale ze mnie noga z angola. Co to będzie na egzaminie. Kompletna kompromitacja -,-

Umówiłam się z mamą na jutrzejsze popołudnie. Mama na rower a ja wskakuję w buty do biegania i działam. Oby tylko pogoda nie zepsuła nam planów.


A teraz przejrzę Wasze wpisy i idę spać. Należy mi się solidny wypoczynek
  • awatar Gość: Koleżanka bardzo na plus z obiadem :d
  • awatar Gość: No to pogodo - bądź na + ! No to miła koleżanka ^^ wspiera ! powodzenia ; p
  • awatar Monia fit: Świetny bilans i ćwiczenia :D Na pewno sobie poradzisz z tym angielskim , trzymam kciuki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 

11/30- zdrowego odżywiania
11/30- ćwiczeń z Ewa Ch.
11/30- bez słodyczy

Bilans:
Śniadanie: Kanapka (kromka pieczywa razowego posmarowana serkiem wiejskim)
II śniadanie: Kanapka ( półka grahamka posmarowana serkiem wiejskim)
Obiad: Błonnik (ok.1,5 szklanki) z jogurtem (mały truskawkowa gratka) + marchewka
Wczesna kolacja(ok. godz.17): surówka (kapusta pekińska z jogurtem) + 2,5 jabłka

Ćwiczenia:
-skalpel
-Mel B abs


Jakoś ostatnimi czasy obijam się w ćwiczeniach, tylko skalpel i abs robię. Ale w niedziele mam w planach pobiegać. Znowu mam wrażenia ze dzisiaj za dużo zjadłam. Dziewczyny!? OK. ILU ZJADŁAM DZISIAJ KCAL?

Jutro ćwiczenia wykonam rano i później do koleżanki „uczyć się’ na resztę dnia. Oby żadnych słodycze we mnie nie wetknęła. A teraz pozostało tylko cieszyć się weekendem.

Ale ten czas zapierdziela szybko. Już 11 dzień. Chociaż w sumie chciałabym mieć już za sobą i cieszyć się efektami, ale póki co widzę tylko spadek w cyckach. Haha nie dość że małe to jeszcze kurczą się
  • awatar Gość: musi sie udac;*
  • awatar BE SKINNIER: O tak pokazać im, że potrafisz a później patrzyć na ich miny :> ZAPRASZAM: frugolandia.pinger.pl
  • awatar fatfuckfat: To nie dużo :) Idealnie bym powiedziała :) Trzymam kciuki ! :) Ja też jutro sobie pobiegam w końcu na dworku :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (18) ›
 

 

10/30- zdrowego odżywiania
10/30- ćwiczeń z Ewą Ch.
10/30- bez słodyczy

Bilans:
Śniadanie: Owsianka ( pół szklanki wody, pół szklanki mleka, 2 łyżki płatków owsianych, jedna łyżka otrąb owsianych, pół jabłka) z cynamonem + pół ogórka konserwowego
Obiad: pikantny mix z kaszą ( 3 łyżki kaszy gryczanej, 1 łyżka otrąb owsianych, marchew, plasterek cebuli, pół ogórka konserwowego, trochę ketchupu do smaku)

Ćwiczenia:
-I runda killera + Cardio (czyli do około 18 minuty filmiku)
-skalpel
-Mel B abs

Oooł jeeaah!! Dostałam się. Musze się pochwalić. Maks punktów. 19 kwietnia następny etap. Wypadałoby się poduczyć xd

Przed chwileczka skończyłam ćwiczenia. Dziś trochę w innej kolejności. Jestem taka szczęśliwa.
A teraz snuje plany, już jestem umówiona. Po egzaminach w piątek wybieram się na waksy i na zakupki z koleżanką. Tak aby odreagować ;D

HAHA. Tak patrzę na ten bilans. Śmiechu warty mój obiad. Połączyłam wszystko co miałam pod ręką, ale w smaku było dobre Od jutra włączę do jadłospisu błonnik zakupiony dzisiejszego dnia



Byliśmy dzisiaj klasą na targach edukacyjnych na 6-7 lekcji. Wzięłam podania do szkół i będzie trzeba złożyć. A najwspanialsze to to, że klasówka z matmy przepadła
A teraz jak zwykle w czwartkowy wieczór czeka mnie romans z historią.

A jak wam idzie kochane?
Dziękuję za każdy komentarz, bardzo mnie motywują ;* Jesteście najlepsze ;*
  • awatar wielkie marzenie: No widzę, że nie tylko z dietą dobrze, liczę powodzenia z dalszym konkursem :)
  • awatar Gość: super Ci idzie;). Brawo !
  • awatar Healthy Lifestyle *.*: ładny bilans ; ) i megaśnie dużo ćwiczen ; ) miłego romansowania, haha xD . dobry pomysł z błonnikiem ; )
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›